Zostaliśmy przywitani przez dwie bardzo sympatyczne panie, które opiekują się na co dzień psiakami przebywającymi w schronisku. Panie pokazały nam jak funkcjonuje schronisko, opowiedziały nam o każdym podopiecznym jego niestety smutną historię oraz niejednokrotnie tragiczną drogę życia za nim trafiły pod opiekę pań ze schroniska. Na szczęście wiele tych smutnych historii znajduje swój happy and, bo pieski dzięki ludziom dobrej woli znajdują nowych kochających właścicieli a tym samym nowe, ciepłe domy pełne bezpieczeństwa i miłości.
My ze swojej strony ofiarowaliśmy pieskom ze schroniska kilka kilogramów suchej i mokrej karmy.
Goszcząc w schronisku mogliśmy odczuć jak dużo uwagi i miłości potrzebują zwierzęta, które na widok człowieka skaczą z radości, merdają gonami, oraz dają człowiekowi coś bezcennego, czyli bezwarunkową miłość.
Zapewniamy, że jeszcze niejednokrotnie odwiedzimy naszych nowych przyjaciół, aby poświęcić im trochę czasu poprzez wyjście na spacer i zabawę, bo po pierwszej naszej wizycie wszyscy jednogłośnie możemy stwierdzić, że już odcisnęli ślady łap w naszych sercach.

Źródło: WTZ