Marsze w obronie życia i rodziny kolejny raz przeszły ulicami miast w całej Polsce. Ten w Szydłowcu należy do wąskiej grupy, gdzie imprezie towarzyszyły festyn i akcja charytatywna na wsparcie konkretnej osoby.

– Kwestujemy podczas marszu i festynu już trzeci raz, czyli od początku. To nasza decyzja, bo chcemy pomagać. A tak w ogóle nasz parafialny odział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Szydłówku jest zawsze otwarty na pomaganie. Zbieramy w tym roku dla Ady. Jesteśmy pewne, że uda się zebrać sporą kwotę, bo ludzie chętnie dają i cieszą się, że w akcje charytatywne angażują się młodzi – mówią dwie Ole z KSM.

– W tym roku chcemy wesprzeć 11-letnią Adę, która mieszka w Mirówku, wiosce leżącej w powiecie szydłowieckim. Ada jest pogodną i rezolutną dziewczynką. Ma zespół Aspergera i zaburzenia hiperkinetyczne (ADHD). Posiada orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Uczęszcza na zajęcia z integracji sensorycznej, jak również na zajęcia z terapii grupowej. Są one prowadzone w prywatnych gabinetach. Adrianna jest pod stałą opieką lekarską i psychologiczną. Koszty tych wizyt są wysokie. Aby skorzystać z wizyt lekarskich i zajęć z NFZ, oczekuje się nawet rok. Spotkania ze specjalistami przynoszą widoczne rezultaty. Niedawno okazało się, że Ada ma wadę wrodzoną, tak zwane stopy płasko-koślawe, które wymagają operacji. Niestety, wiąże się to również z wysokimi kosztami. Zebrane pieniądze w całości zostaną przekazane na pomoc i leczenie Ady – mówi Krystian Korba, jeden z inicjatorów szydłowieckich Marszów dla Życia.

– Nasz marsz i festyn znów stały się okazją do wsparcia konkretnej potrzebującej osoby. Tym razem o pomoc poprosili bliscy Ady, a my chętnie odpowiedzieliśmy. Akcje jak ta, obok realnego wsparcia dla kogoś potrzebującego, są okazją do wielkiej integracji lokalnej społeczności na rzecz świadczenia bardzo konkretnego dobra. W tym roku w organizacji przedsięwzięcia wsparli nas: diecezjalna Caritas, parafia Szydłówek i działający przy niej zespół Caritas, szydłowieckie szkoły i Urząd Miasta oraz wiele lokalnych firm. Te ostatnie, gdy przychodzimy po pomoc, nigdy nie odmawiają pomocy – dodaje Konrad Jóźwik, obok K. Korby współinicjator szydłowieckiego Marszu dla Życia.

– Szydłowiecki Marsz dla Życia jest oddolną inicjatywą KSM w Szydłówku oraz K. Korby i K. Jóźwika, działaczy społecznych w naszej społeczności. To oni zaszczepili tę ideę w Szydłowcu. Od początku marsz został połączony z akcją charytatywną. I my, jako Urząd Miejski, od początku staramy się pomóc tej szlachetnej idei. Oni pomagają, a my chcemy pomagać im, pomagającym. W ten sposób rodzi się większe dobro – mówi Artur Ludew, burmistrz Szydłowca.

Jak nas poinformował Krystian Korba, udało się zebrać 14 097 zł.

 

Ks. Zbigniew Niemirski / Gość Niedzielny