– Siadając dziś przy stole zostawiamy jedno wolne miejsce, czekające na nieznajomego gościa. To wynika jednak bardziej z tradycji niż rzeczywistego oczekiwania. Tu są osoby, które mogłyby przyjść do nas i zasiąść na tym pustym miejscu. Nie zapominajmy o nich, bo oni są dla nas bardzo ważni. Ci ludzie często w samotności spędzają wieczór wigilijny. Często jest też tak, że te osoby są wyrzucone na margines społeczeństwa. Chcemy tu zjednoczyć ich w jednej wspólnej rodzinie. Chrystus przychodzi do każdego – powiedział ks. Damian Drabikowski, wicedyrektor Caritas Diecezji Radomskiej.

Razem z samotnymi i ubogimi był biskup radomski Henryk Tomasik. – Patrzymy na Dziecię Jezus, które jest dla nas darem, realuje plan Bożego Miłosierdzia i przychodzi, żeby poprowadzić człowieka przez ziemię do nieba. Stało się Dziecię Jezus darem i uczy nas tej postawy. Właśnie dlatego, kiedy bierzemy do ręki biały opłatek, pragniemy obdarowywać się obecnością, dobrym słowem, życzeniami – mówił ks. bp Tomasik.

– Na naszym stole są dziś tradycyjne potrawy: karp, barszcz czerwony z uszkami, kapusta z grzybami, ryba, pierogi z grzybami i kapustą, ciasto drożdżowe – opisała nam menu Anna Gozdur, kierownik świetlicy Caritas w Starachowicach. Wielkie gotowanie rozpoczęło się w miniony czwartek. 

Warto dodać, że w starachowickiej jadłodajni wydawanych jest codziennie ok. 200 dwudaniowych obiadów. Wigilijna tradycja sięga zaś niemal 30 lat. Ks. kan. Andrzej Rdzanek, proboszcz parafii św. Trójcy w Statrachowicach.

W organizację spotkania zaangażowali się liczni wolontariusze, wśród nich dzieci i młodzież.

Wigilię zorganizowała Caritas Diecezji Radomskiej i miasto Starachowice.

źródło: Jakub Szczechowski / Radio Plus Radom