Najmłodsza wolontariuszka jest jeszcze w przedszkolu, najstarsi działalność w wolontariacie przenoszą do szkół średnich, a nawet na studia. Mają różne obowiązki, pasje, marzenia. Dzień każdego z nich wygląda inaczej, inne są również okoliczności, w jakich zaczęła się ich przygoda z wolontariatem. Wszystkich wolontariuszy łączy natomiast jedno – bezinteresowna chęć pomocy.

Zuzanna Jelonek i Maria Kopycka z Gąsaw Rządowych przekonują, że pomoc potrzebującym jest najważniejsza. Szkolne koło w Gąsawach Rządowych angażuje się w akcje prowadzone w Radomiu, nie brakuje również działań na gruncie lokalnym.

Paulina i Arek z koła przy podstawówce w Woli Taczowskiej przyznają, że wolontariat to nie tylko satysfakcja i uśmiech, ale również zetknięcie się z ludzkimi problemami.

Chociaż wolontariusze nie oczekują nagród i podziękowań, to rokrocznie zapraszani są na festyn, który jest nie tylko podsumowaniem całorocznej pracy, ale przede wszystkim podziękowaniem za wysiłek i zaangażowanie. – To oni idą do tych, którzy potrzebują pomocy, idą do swoich lokalnych środowisk. Caritas pomaga na szczeblu diecezjalnym, oni działają lokalnie – zauważa ks. Damian Drabikowski – wicedyrektor Caritas Diecezji Radomskiej i dodaje: – Działalność w wolontariacie wpływa na dorosłe życie.

– W diecezji radomskiej działa 76 szkolnych kół caritas zrzeszających około trzech tysięcy wolontariuszy – mówi Iwona Stępniewska – koordynator szkolnych kół caritas.

Podczas festynu wystąpił zespół Testimonium. Nie zabrakło gier i zabaw dla dzieci czy pokazu talentów samych wolontariuszy.

Źródło: Radio Plus Radom /