Bez wiary trudno jest mówić o powołaniu – powiedziała Małgorzata Binkowska ze zgromadzenie sióstr urszulanek, która na co dzień pracuje w świetlicy dla dzieci przy radomskiej Caritas. Przypomnijmy, że 2 lutego obchodzimy Światowy Dzień Życia Konsekrowanego, który został ustanowiony przez św. Jana Pawła II.

– Bez wiary trudno mówić o powołaniu. Bez wiary nasza droga życia konsekrowanego nie miałaby racji bytu. Wiara to żywa relacja z Bogiem. Można powiedzieć, że to wiara rodzi nasze powołania – powiedziała s. Binkowska, która była gościem Radia Plus Radom.

Czy można sobie wyobrazić świat bez zakonów? – Współczesny świat mówi, że Kościół i religia są potrzebna, ale z drugiej strony ludzi potrzebują tego duchowego świata – zauważyła s. Binkowska.

– Nigdy nie myślałam, że zostanę zakonnicą. Mając 15 lat zaczęłam chodzić na spotkania oazowe. Często chodziłam w długich i rozpuszczonych włosach. Zawsze wokół siebie słyszałam, że będę pięknie wyglądać w ślubnym welonie. Zawsze odpowiadałam, że nigdy w życiu. A Bóg zrobił mi numer. Bo nie mam ani welonu, ani długich czarnych włosów. To Bóg ukształtował moje życie. Obdarzył mnie swoją miłością. Do dzisiaj nie wiem, dlaczego poszłam do klasztoru, do urszulanek. W okolicach Bożego Narodzenie powiedziałam rodzicom, że chcę tego spróbować a 6 stycznia byłam już w zgromadzeniu. Takie były moje początki – powiedziała siostra Binkowska.

Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, założone w 1920 roku przez św. Urszulę Ledóchowską, jest jedną z licznych gałęzi rodziny urszulańskiej, powołanej do życia w XVI w. przez św. Anielę Merici. – Nasza duchowość to umiłowanie Bożego serca wyrażone: całkowitym oddaniem się Jezusowi w czystości, ubóstwie, posłuszeństwie; na wzór Maryi, Służebnicy Pana i przez: modlitwę, pokorę, pracę, prostotę, umartwienie, pogodę ducha, miłość siostrzaną – powiedziała s. Małgorzata Binkowska w rozmowie z Radosławem Mizerą.

Tekst: Radosław Mizera / Radio Plus