Dzięki wygranemu grantowi z Fundacji Tesco sierpień jest dla podopiecznych Centrum Nauki i Zabawy „Bajka” Caritas Diecezji Radomskiej miesiącem radości, uśmiechu, nowych przyjaźni i przełamywania własnych ograniczeń. „Sportowy Zawrót Głowy” to kolejne realizowane zadanie w świetlicy, które pozwoliło blisko 35 wychowankom na aktywne i ciekawe spędzanie wakacyjnego czasu. – Realizowany przez nas, dzięki fundacji, projekt jest z założenia sportowy, ale udało się nam połączyć sport z ekologią i kulinarnymi wyzwaniami. Każdego dnia mamy zaplanowane wyjście z dziećmi w różne ciekawe miejsca. Dziś jesteśmy na warsztatach kulinarnych w warsztatowni restauracji MammaLeo. W podróży kulinarnej odwiedziliśmy Włochy, bo dzieci tworzyły pizzę. Byliśmy już m.in. na trampolinach, ściance wspinaczkowej, basenie, kręglach. Dzieci uczestniczyły w warsztatach kulinarnych, plastycznych i ekologicznych. Zwiedzały także muzea. Były też wyjazdy poza Radom o charakterze sportowo-rekreacyjnym – wylicza Paulina Zalewska, kierownik placówki Centrum Nauki i Zabawy „Bajka”. Razem z panią Pauliną nad dziećmi czuwała Joanna Nadgrodkiewicz, pedagog CNiZ „Bajka”.
Projekt przewiduje również spotkania we wrześniu, choć już nie tak intensywne ze względu na zajęcia w szkole. Zwieńczeniem projektu – przynajmniej takie są plany – ma być wyjazd na mecz reprezentacji Polski w piłce nożnej. Prawdopodobnie będzie to Chorzów.
– Nasi podopieczni wywodzą się z różnych środowisk. Wszyscy to mieszkańcy osiedla Gołębiów – dopowiada P. Zalewska.
A o tym, że warto było spędzać wakacje z „Bajką”, zapewnia między innymi Alicja, uczennica kl. VI. – Wszystko było bardzo fajne, a nasze panie są najmilsze na świecie – mówi. Piotrowi najbardziej podobały się zajęcia na basenie. Dawid najlepiej wspomina wypad do parku trampolin. – Mogliśmy się wyszaleć, poskakać – opowiada.
Maja lubi gotować, w domu robi pizzę razem z mamą i dlatego nie miała żadnego problemu podczas zajęć kulinarnych w warsztatowni. Nad przygotowaniem pizzy czuwała Karolina Rudecka, która prowadzi warsztaty kulinarne w restauracji MammaLeo. Z kolei najmłodszej uczestniczce świetlicowych zajęć – pięcioletniej Oli najbardziej podobało się zdobywanie ścianki wspinaczkowej. Do świetlicy przychodzi ze starszym rodzeństwem.

 

Źródło: Krystyna Pawłowska / Gość Niedzielny