Szacuje się, że w Radomiu jest około 300 bezdomnych. Streetworkerzy mają kontakt z ponad 100 takimi osobami. – Stworzyliśmy mapę miejsc, gdzie oni przebywają. Staramy się do nich dotrzeć i pomóc im. Doraźnie rozwozimy im gorącą zupę, ubrania, kołdry. Przy okazji ratownik medyczny sprawdza, czy bezdomnym nie jest potrzebna pomoc. Jeździmy ze strażą miejską, cieszymy się, bo nam pomaga – mówi street-worker Karol Majewski.

Przychodzimy z pomocą

Patrol dociera do bezdomnych, którzy przebywają w kanałach węzłów ciepłowniczych, pustostanach, resztkach budynków, altanach działkowych, opuszczonych kamienicach. Czasem, zanim wejdą do budynków, dostrzegają ich już na ulicy lub w bramach. Częstują gorącą zupą i zapraszają do noclegowni, by mogli się ogrzać. Nie każdy od razu chce skorzystać z zaproszenia, ale czasem udaje się ich przekonać. Jednego z bezdomnych zauważyli w samochodzie.

 

Źródło: Marta Deka / Gość Niedzielny